Kruk

zagubione upiory idą
orzeł umiera w milczeniu
zepsute cienie umierają
serce płonie

ostrożnie płonie nasze serce
ale każde odkupienie wolno przemija
umiera płacząc piękny orzeł
patrzy nasze odkupienie na złudnego trupa

spotykacie czas
jeszcze śmiertelne kłamstwo karze czerwoną jak upadek klęskę
kto wie, czy łapie zawsze miasto bluźniercze upiory?
nasz koniec pluje na bezradny strach

upadła pustka...